Wybory 2018 - Sokółka

WYBORY SAMORZĄDOWE 2018

TWÓJ GŁOS SIĘ LICZY

Poznaj kandydatów z twojego okręgu wyborczego

Image not available
Image not available
Image not available
Image not available

Tak, jak w całej mojej poprzedniej kadencji burmistrza i tym razem kampania wyborcza rozpoczęła się tradycyjnie falą plotek, pomówień, intryg, fałszywych insynuacji pod moim adresem. Okazało się, że dla części osób deklarujących wiarę chrześcijańską nie istnieje ósme przykazanie: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu” - stwierdza Bogusław Panasiuk, kandydat na burmistrza Krynek.

 

Dlaczego zdecydował się pan startować w wyborach na burmistrza?

- Dlaczego kandyduję? Myślę, że dlatego, gdyż takie były oczekiwania wyborców. Będąc wójtem i burmistrzem w poprzednich kadencjach, mocno starałem się o polepszenie komfortu i jakości życia zwykłych ludzi w wielu jego sferach. Rozumiem, że ważny jest wizerunek naszego gminnego miasteczka. Doceniam starania obecnej władzy czynione w tym zakresie. Jednak Krynkom i całej naszej gminie przez ostatnie 4 lata brakowało dynamicznego rozwoju, brakowało wyraźnie wizji, pomysłu i energii, by kształtować nową lepszą rzeczywistość. Nie wykorzystano szansy na finansowanie rozwoju gminy z zewnętrznych środków rządowych i funduszy unijnych. Wiele prostych, ale ważnych dla mieszkańców zagadnień i problemów nie rozwiązano. Nie zadbano np. o mieszkańców wsi. Pozostawiono ich samych sobie. Postaram się to zmienić we współpracy z radą miejską.

Zbudowano za to sieć powiązań, zależności i interesików bardzo osobistych, hamujących rozwój gospodarczy, społeczny i obywatelski naszej wspólnoty. Starano się uzależnić mieszkańców od instytucji władzy: burmistrza i urzędu. Materialnie, intelektualnie i społecznie ponieśliśmy jako społeczność gminna ciężkie straty, w skutek celowego działania i zaniedbania. Z moich spotkań z wyborcami wynika, że mieszkańcy gminy liczą na mnie, liczą na moje doświadczenie, wiedzę, możliwości i kontakty. Liczą na zmiany we właściwym kierunku.

Dlaczego to właśnie na pana wyborcy powinni oddać swój głos?

- Wyborcy powinni oddać swoje głosy na mnie, gdyż gwarantuję dynamiczny i zrównoważony rozwój gospodarczy i społeczny gminy Krynki. Gwarantuje budowanie wspólnoty naszej małej Ojczyzny. Jestem właściwym gwarantem dobrych i korzystnych dla gminy relacji z rządem RP - urzędem wojewody podlaskiego i samorządem województwa podlaskiego. To te podmioty, reprezentowane przez agencje, fundusze i agendy, dysponują środkami na rozwój takich gmin, jak Krynki. W powiatach nie ma środków na rozwój gmin. Powiaty są takim samym petentem, jak gminy w staraniach o wsparcie finansowe rozwoju. Moje doświadczenie, przyjaźnie, kontakty, dobre relacje z różnymi urzędami i instytucjami pozwolą pozyskać konkretną i wymierną dla mieszkańców gminy. Czego niestety nie było w minionej kadencji burmistrza. Powiem tak: z niejednego pieca jadłem chleb.

Czy obawia się pan konkurentów?

- Dobra, zdrowa i oparta na właściwych i czytelnych regułach konkurencja  jest zawsze potrzebna. Niestety. Tak, jak w całej mojej poprzedniej kadencji burmistrza i tym razem kampania wyborcza rozpoczęła się tradycyjnie falą plotek, pomówień, intryg, fałszywych insynuacji pod moim adresem. Okazało się, że dla części osób deklarujących wiarę chrześcijańską nie istnieje ósme przykazanie: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. Fałszowanie prawdy w relacjach z drugim człowiekiem przychodzi im bardzo łatwo i nie mają żadnych zahamowań, ani skrupułów. Jako zwykły mieszkaniec Krynek obawiam się przerostu ego, fałszu, obłudy i narcyzmu ze strony konkurencji. Sukces ma wielu ojców i matek. Nie należy zawłaszczać i przypisywać sukcesów i osiągnięć naszej wspólnoty tylko jednej władzy, tylko jednej osobie. Na to pracowała i pracuje cała nasza wspólnota. Wyborcy podczas spotkań ze mną artykułowali obawy, że osobiste korzyści i interesy przesłoniły dobro wspólne wszystkich mieszkańców.

Jakimi sukcesami na niwie samorządowej i społecznej może się pan pochwalić?

Akurat na tej niwie udało mi się sporo osiągnąć i dokonać. Wspomnę, że jako wójt i burmistrz czterech kadencji oraz samorządowiec od 1990 roku byłem inicjatorem, kierowałem pracami oraz współtworzyłem infrastrukturę komunalną gminy: wodociągi, stacje uzdatniania wody z systemem awaryjnego zasilania w energię elektryczną, oczyszczalnię ścieków oraz jej remont i modernizację wraz z kanalizacją i przepompowniami, drogi gminne, powiatowe i wojewódzkie, hala sportowa, boisko „Orlik”, remonty i termomodernizacje szkoły i innych obiektów użyteczności publicznej, modernizacja oświetlenia ulicznego oraz nowy sprzęt komunalny.

Pomagaliśmy wszystkim parafiom, praktycznie we wszystkich sprawach, min. wykonaliśmy iluminację świątyń. Gmina zdobywała liczne nagrody i wyróżnienia, plasowała się wysoko w rankingach inwestycyjnych i przyjaznej przedsiębiorcom. Kreowałem i współtworzyłem ważne wydarzenia i uroczystości dla naszej wspólnoty - między innymi honorowe obywatelstwa, benefis Sokrata Janowicza i inne. Realizowaliśmy programy społeczne: dla bezrobotnych, pomoc w przejściu na emeryturę, zdrowotne: mammografia i inne, współpraca przy utworzeniu i pomoc w funkcjonowaniu stacji „Caritas”, stacji pogotowia ratunkowego, niedopuszczenie do likwidacji oddziału szpitalnego - zmiana na Ośrodek Pielęgnacyjno-Opiekuńczy - zakupy sprzętu medycznego do ośrodka zdrowia, sprzętu sportowego do wyposażenia hali sportowej. Pomoc w różnych sprawach ludziom starszym, inwalidom, niepełnosprawnym i nieradzącym sobie z obecną rzeczywistością.

Pracowałem i działałem po kilkanaście lat w radach społecznych: Białostockiego Ośrodka Onkologicznego, SP ZOZ w Sokółce; radach zatrudnienia: wojewódzkiej i powiatowej, komisjach społecznych, związkach zawodowych. Pracowałem w przemyśle, byłem prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku, kierownikiem RDW w Sokółce, obecnie pracuję w podlaskim Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Białymstoku.

Co uznaje pan za swoja największa porażkę?

- Życie według zasad i wartości, uczciwa praca na rzecz innych ludzi, poświęcenie idei i wartościom, należyte wywiązywanie się z obowiązków na każdej niwie życia jest właściwą drogą w życiu. Chwilowe niepowodzenia są wpisane w treść naszego życia. Brak głośnych sukcesów jest prawdziwym cichym sukcesem. Prawdziwy sukces tkwi w codziennym dniu, w uczciwym i godnym życiu. Z tego powodu nie mam poczucia, ze poniosłem w życiu jakieś wielkie porażki.

Jakie cele stawiałby pan sobie na najbliższe pięć lat w przypadku wygranej?

- Głównym celem naszej misji samorządowej jest poprawa jakości i warunków życia wszystkich mieszkańców Gminy Krynki. Rozwiązywanie problemów naszej wspólnoty. Wykorzystanie obecnego czasu i istniejących możliwości, by zapewnić trwały i zrównoważony rozwój gminie i mieszkańcom. Potrzeby są zróżnicowane. Zależne od wieku, sytuacji życiowej, zawodu, profilu wykonywanej pracy, etapu potrzeb społecznych. Inne potrzeby ma młodzież, inne ludzie starsi. Inne przedsiębiorcy, rolnicy, pracodawcy, inne pracobiorcy, itd. Szczegółowe cele są zawarte w programie wyborczym naszego komitetu wyborczego KWW Porozumienie Krynki.

Co by pan robił, gdyby nie został burmistrzem?

Kontynuowałbym dalej swoją drogę życiową tak, jak dotychczas. Pomagałbym dalej społecznie ludziom słabszym, mniej zaradnym i potrzebującym wsparcia. Cieszyłbym się każdym dniem życia, swoją rodziną, przyjaciółmi, bliskimi i znajomymi.

* * *

Takie same pytania przesyłamy wszystkim kandydatom na wójtów i burmistrzów z powiatu sokólskiego. Nie ze wszystkimi udało nam się jednak do tej pory skontaktować. Jeśli zamierzasz ubiegać się o najwyższy urząd w gminie, daj się poznać mieszkańcom! Skontaktuj się z nami mailowo pisząc na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Udzielone pisemnie odpowiedzi opublikujemy na portalu wybory2018.iSokolka.eu. 

opr. (mby)

 

--- Reklama ---

--- Reklama ---

Wyszukiwarka